O co pytać przy zakupie auta używanego? Zakup używanego samochodu może być czasochłonny i stresujący. Dobre przygotowanie do rozmowy ze sprzedającym i zwrócenie uwagi na kilka istotnych aspektów podczas kontaktu telefonicznego i oględzin wybranego modelu zdecydowanie ułatwią Ci podjęcie ostatecznej decyzji. Przeczytaj więcej Przeczytaj poradnik. Kupno motocykla używanego nie jest prostą sprawą. Wiele egzemplarzy jest po poważnych wypadkach, a sposób ich naprawy nie zawsze spełnia standardy. Ważna jest również mechanika, gdyż przy odrobinie pecha koszt napraw może przewyższyć cenę zakupu. Na co zwrócić uwagę przy kupnie motocykla? Niestety, część kierowców zapomina o konieczności wykupienia nowej polisy po upływie terminu jej obowiązywania. Nie każdego czeka jednak w takiej sytuacji kara finansowa nakładana przez UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny). Towarzystwa ubezpieczeniowe przedłużają bowiem OC automatycznie, ale tylko w określonym przypadku. Kupno mieszkania to jedna z ważniejszych decyzji, jakie podejmujemy w życiu. Zanim wybierzemy odpowiedni lokal, należy wyjaśnić wszystkie szczegóły, dotyczące przyszłej transakcji. W obecnej sytuacji zagrożenia epidemicznego, kiedy należy ograniczyć wychodzenie z domu, możemy przygotować checklistę, czyli listę pytań oraz Warto przeczytać: O co pytać przy kupnie mieszkania? Pytania do dewelopera. Sprawdź, czy wynajmujesz mieszkanie od właściciela. Kolejny niezwykle ważny aspekt weryfikacji oferowanej na sprzedaż nieruchomości dotyczy tego, czy będzie ona wynajmowana od właściciela. O ile nie musi on osobiście prezentować nam mieszkania, o tyle Oglądanie mieszkania, na co zwrócić uwagę. Podczas wizyty w wybranym mieszkaniu warto, jest wykorzystać do maksimum czas na obejrzenie lokalu, budynku oraz najbliższej okolicy, a także na uzyskanie od sprzedającego odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Przede wszystkim dobrze jest spytać sprzedającego o stan techniczny lokalu oraz . Planujesz kupić mieszkanie od firmy deweloperskiej i w najbliższym czasie spotkasz się z jej przedstawicielem? Przygotuj pytania do dewelopera. Zastanawiasz się, o co pytać dewelopera przy kupnie mieszkania? Poznaj listę przykładowych 15 pytań, które pomogą Ci podjąć do dewelopera – dlaczego warto je zadać?Kupno mieszkania od dewelopera to jedna z poważniejszych decyzji w życiu – zarówno ze względu na zaangażowane środki finansowe, jak i związanie się na dłuższy czas z wybraną lokalizacją. Jeżeli kupujesz nieruchomość po raz pierwszy, możesz mieć wątpliwości. Spotkanie z deweloperem to sposób, aby zdobyć informacje o inwestycji oraz:dokonać oceny wiarygodności dewelopera – uzyskane odpowiedzi możesz skonfrontować z informacjami zawartymi w prospekcie informacyjnym;sprawdzić, jak przedstawiciel dewelopera reaguje na pytania – to naturalne, że każdy nabywca ma wątpliwości i w interesie dewelopera jest udzielenie wyczerpujących rozmowie z deweloperem możesz zyskać pewność, że decyzja o zakupie mieszkania będzie słuszna – lub przeciwnie, uznać, że lepiej poszukać innej co pytać dewelopera? Lista pytań przy zakupie mieszkaniaNiektóre pytania do dewelopera przed kupnem mieszkania – jak choćby o cenę czy przewidywany termin oddania lokalu – są oczywiste. Mimo że to właśnie kwestie finansowe są dla wielu kupujących kluczowe, nie można zapominać o innych aspektach, które mogą wpłynąć na atrakcyjność oferty. O co więc pytać dewelopera przy zakupie mieszkania? Poniżej znajdziesz 15 pytań, które dotyczą 5 obszarów – finansów, mieszkania, umowy, otoczenia inwestycji i Czy podana przez dewelopera cena za metr kwadratowy podlega negocjacji?Ceny nieruchomości wciąż rosną i według specjalistów nic nie wskazuje na to, aby trend ten miał się odwrócić. Jeżeli chcesz zaoszczędzić, zapytaj o możliwość negocjacji ceny. Szczególnie w przedsprzedaży i gdy w ofercie pozostało już tylko kilka mieszkań, deweloperzy chętnie idą na Jak finansowana jest inwestycja?Jeżeli zastanawiasz się, o co pytać przy kupnie mieszkania, z całą pewnością warto poruszyć kwestię finansowania inwestycji. Zdarza się, że budowane osiedle jest obciążone hipoteką, bo deweloper zaciągnął kredyt. Niekoniecznie oznacza to wyższe ryzyko, ale z pewnością warto mieć świadomość takiego Ile będą wynosiły opłaty administracyjne?Kolejne pytania przy kupnie mieszkania z obszaru finansów dotyczą kosztów utrzymania lokalu. Ustal przybliżoną wysokość opłat administracyjnych – czynszu, funduszu remontowego czy nakładów na utrzymanie części wspólnych. To pozwoli Ci oszacować wysokość miesięcznych Z jakich materiałów wykończeniowych korzysta deweloper?Spotkanie z deweloperem to doskonały moment, aby porozmawiać o jakości materiałów, które zostaną użyte. Dowiedz się, jakie okna deweloper planuje zamontować (drewniane, PVC), czy drzwi będą antywłamaniowe oraz jak będą wyglądać części wspólne. Jakość materiałów powinna być priorytetem w przypadku inwestycji Czy można zmienić układ mieszkania?Bardziej zależy Ci na otwartej przestrzeni niż małych pokojach? W takim razie już wiesz, o co zapytać dewelopera – o możliwość zmiany układu mieszkania. Jeżeli inwestycja dopiero rusza, bardzo możliwe, że deweloper będzie w stanie spełnić Twoje oczekiwania, a wówczas ominie Cię choćby wyburzanie ścianek Jak deweloper rozumie termin „standard deweloperski”?Chcesz kupić mieszkanie od dewelopera w standardzie deweloperskim? Musisz zapytać dewelopera przed zakupem mieszkania, co w jego interpretacji obejmuje ten standard. W przeciwnym razie pojawi się wiele wątpliwości, w tym czy i jak odebrać mieszkanie od dewelopera, które nie spełnia Twoich Co zawiera umowa rezerwacyjna?Umowa rezerwacyjna to jedna z umów, które możesz podpisać z firmą deweloperską. Z reguły deweloperzy dysponują jej wzorem. Warto poprosić o jego udostępnienie i sprawdzić, czy w treści dokumentu pojawia się informacja miedzy innymi o cenie za metr kwadratowy, terminie podpisania umowy deweloperskiej czy zaliczce lub Na jakich zasadach można odstąpić od umowy deweloperskiej?Życie pisze różne scenariusze i dlatego warto przygotować się na ewentualność odstąpienia od umowy. O co pytać dewelopera, kupując mieszkanie? O procedurę, jaką firma deweloperska wypracowała na takie sytuacje. Najczęstsze konsekwencje dla klientów dotyczą kwestii finansowych – w tym aspekcie deweloperzy często stosują Czy umowa deweloperska przewiduje kary?Każda ze stron umowy – zarówno klient, jak i deweloper – chce mieć pewność, że druga strona wywiąże się ze swoich zobowiązań. Właśnie dlatego w umowach deweloperskich często pojawiają się kary. Warto zapytać o nie przedstawiciela firmy deweloperskiej. Dobrym pomysłem jest też analiza umowy deweloperskiej przez prawnika, który sprawdzi dokument między innymi pod tym mieszkanie? Sprawdzimy Twoją umowę10. Jak będzie wyglądać najbliższa okolica inwestycji?O co pytać dewelopera przed kupnem mieszkania? Z pewnością o okolicę. Dowiedz się, czy w pobliżu będą znajdować się punkty handlowo-usługowe. Dopytaj też o inwestycje, które mają być realizowane w przyszłości. Przykładowo wysypisko śmieci negatywnie wpłynie na jakość życia i wartość Czy deweloper planuje budowę ogólnodostępnego parkingu?Pytania przy kupnie mieszkania powinny dotyczyć też miejsc parkingowych. Być może nie potrzebujesz miejsca w hali garażowej, bo aktualnie nie masz samochodu. W przyszłości może się to jednak zmienić, dlatego warto zapytać choćby o parking Czy inwestycja jest certyfikowana?Mieszkanie od dewelopera, a właściwie całe osiedle, może być certyfikowane. O co pytać dewelopera przy kupnie nowego mieszkania na takim właśnie osiedlu? Zapytaj o rodzaj certyfikatu (na przykład BREEAM), jego poziom, zastosowane rozwiązania ekologiczne i innowacje, w tym elementy smart Z jaką pracownią architektoniczną współpracuje deweloper?Nie każda pracownia architektoniczna cieszy się taką samą renomą. Spotkanie z deweloperem to dobry moment, aby zapytać o jego partnerów. Współpraca z dużą, doświadczoną pracownią może przełożyć się na jakość projektu – przemyślane rozwiązania i wpisanie osiedla w już istniejącą Jak wygląda dotychczasowe portfolio dewelopera?Nie każda firma deweloperska ma duże doświadczenie. O co zapytać dewelopera przed kupnem mieszkania? O dotychczasowe realizacje, czy zostały oddane w zadeklarowanych terminach lub zostały wyróżnione w konkursach. Deweloper, który ma się czym pochwalić, z pewnością to Czy przeciwko deweloperowi toczą się postępowania w sądzie?Świadomość klientów o przysługujących im prawach rośnie i to powoduje, że spory z deweloperami często kończą się w sądach. Właśnie dlatego jest to kolejne pytanie, jakie warto zadać deweloperowi. Brak spraw w sądach przemawia na korzyść firmy – świadczy o tym, że dba ona zarówno o interesy klientów, jak i swój wizerunek. Za każdym razem zakup samochodu jest ekscytującym przeżyciem. Po zapoznaniu się z niezliczoną ilością ofert przychodzi czas nabycia upragnionego pojazdu. Jednak po zakupie auta konieczne jest dopełnienie niezbędnych formalności. Co po zakupie auta trzeba zrobić w pierwszej kolejności? Jakie naprawy warto wykonać?Osoby, które chociaż odrobinę interesują się motoryzacją, wiedzą, że nie jest łatwo o zakup auta używanego w dobrym stanie i w niskiej cenie. Takie oferty praktycznie nie istnieją, bo właściciele pojazdów cenią sobie bardzo swoje modele i – jeśli są zadbane – nie chcą oddawać ich za półdarmo. Jest też pewna liczba nieuczciwych handlarzy, którzy maskują ewidentne wady konkretnego egzemplarza, co dla osób niemających doświadczenia może okazać się zanim podejmie się decyzję o kupnie samochodu używanego, warto wziąć pod uwagę poniższe wskazówki:To istotny czynnik określający obszar poszukiwań. W tym miejscu warto poświęcić dłuższą chwilę na znalezienie odpowiedzi na kilka pytań: “Dlaczego potrzebuję takiego, a nie innego auta?”, “Czego oczekuję od pojazdu?”, “Jakie potrzeby powinno zaspokajać?”. Dzięki temu możemy zawęzić obszar poszukiwań do konkretnej marki i modelu. To ułatwi porównywanie ofert podobnych samochodów i pozwoli wybrać odpowiednie mniej ważna wskazówka, co poprzednia. W przypływie emocji można podjąć bardzo nietrafioną decyzję, a zakup samochodu używanego nie jest tak błahym zajęciem, jak codzienne zakupy spożywcze. Warto patrzeć z delikatnym dystansem na kwieciste opisy obecnych właściciel lub handlarzy. Sugerując się tylko nimi, można naprawdę trafić na minę. Oczywiście nie można zakładać, że wszystko, co tam napisano, jest przypływie emocji można podjąć złą decyzję, zakup samochodu używanego jest większym wydatkiem, który musi być przemyślany. Porównując oferty warto spojrzeć na nie z dystansem - nie dać się zwieść kwiecistym opisom obecnych właścicieli czy handlarzy. Bazując tylko na nich, można wejść na przysłowiową minę. Zbyt szybkie uwierzenie podkoloryzowanemu opisowi samochodu, może skutkować wzrostem wydatków, np. naprawy ważnej części silnika. Taka sytuacja wygeneruje dodatkowe koszty. Nie można również zakładać, że cały opis jest fałszywy. Warto zapytać znajomego mechanika lub pasjonata motoryzacji, co myśli o opisanych w ogłoszeniu cechach pojazdu. Można również poczytać o samochodach mających podobne parametry na stronach producentów. To z pewnością ułatwi wybranie odpowiedniego narzędzia umożliwiają znalezienie w internecie większości informacji o danym aucie. Jednak warto skontaktować się z potencjalnym sprzedającym i poprosić o numer VIN auta. To pozwoli na poznanie historii pojazdu. Dodatkowo kupno auta od osoby prywatnej warto sfinalizować dopiero po sprawdzeniu wszystkich dostępnych informacji. Dobrym pomysłem będzie umówienie się na spotkanie i obejrzenie samochodu. Pozwoli to na dokładniejsze przyjrzenie się autu oraz lepszą ocenę jego stanu spotkanie z potencjalnym sprzedawcą warto zabrać kogoś, kto ma większą wiedzę od nas. Może to być przyjaciel-pasjonat motoryzacji, znajomy mechanik czy szwagier, który pracuje w warsztacie samochodowym. To pomoże zminimalizować ryzyko kupna auta, w które trzeba będzie sporo zainwestować z powodu wielu usterek, o których nie wiedzieliśmy, finalizując być świadomym, że kupno samochodu to też formalności, przez które trzeba przebrnąć. Nie można ich odkładać na ostatnią chwilę, bo może się okazać, że na wszystko nie wystarczy czasu. Przede wszystkim kupując samochód z drugiej ręki w Polsce, należy wejść w posiadanie dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu i umowy kupna-sprzedaży. Te dokumenty będą potrzebne podczas przerejestrowywania auta na nowego właściciela. Od czego należy zacząć?Pierwsza sprawa, to sprawdzenie daty wygaśnięcia polisy OC. Według obowiązujących przepisów samochód musi mieć ważne ubezpieczenie. Gdy OC wygasło Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) może nałożyć karę. Jej wysokość zależy od tego, jak długo jeździ się bez ważnego OC. Najniższa kara może wynosić 1120 zł, a najwyższa 5600 zł. Jej wysokość zależy od liczby dni przekroczenia ważności polisy. Jest więc wielokrotnie wyższa od większości składek. Najniższy stopień grzywny obowiązuje w terminie 1-3 dni od upłynięcia ważności polisy, natomiast kwota maksymalna dotyczy przekroczenia czasu o 14 dni i więcej. Teraz widać, jakie to ważne, by po zakupie auta używanego niezwłocznie zająć się sprawą kwestii ubezpieczenia jest jeszcze jeden istotny szczegół. Gdy nowy właściciel nie zdecyduje się na wypowiedzenie obecnie trwającej umowy i zakup nowej na własne nazwisko, polisa po upłynięciu ochrony nie przedłuża się automatycznie. Może wtedy dojść do sytuacji, że kierowca nawet nie będzie świadomy, że jeździ autem bez ważnego ubezpieczenia. Aby do tego nie dopuścić, warto dokładnie sprawdzić, kiedy polisa się kończy i wykupić nową kilka dni przed datą zakończenia zakupie auta używanego należy niezwłocznie zająć się sprawą OC. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na istotny szczegół: gdy nowy właściciel zdecyduje się korzystać z trwającej umowy ubezpieczeniowej, polisa ta nie przedłuży się automatycznie. W takiej sytuacji może okazać się, że nowy właściciel jeździ bez ważnego OC, nie wiedząc o tym. By do tego nie dopuścić, należy dokładnie sprawdzić datę upływu ważności polisy i wykupić nową kilka dni to rodzaj zobowiązania względem osób, które dokonują transakcji lub innej czynności cywilnoprawnej na podstawie umowy kupna sprzedaży lub darowizny. Obowiązuje również w przypadku kupna używanego samochodu w Polsce. Stawka za taką transakcję opiewa na 2% rynkowej wartości samochodu i trzeba ją uiścić w terminie 14 dni od daty zakupu widocznej na umowie kupna-sprzedaży. Ważne jest to, że urzędnik może samodzielnie obliczyć wartość samochodu, jeśli stwierdzi, że ta widoczna kwota wpisana w umowiew umowie nie odpowiada niektórych przypadkach sytuacjach podatek PCC nie obowiązuje. Ma to miejsce, gdy: Najczęściej są nimi:Przy spełnieniu przynajmniej jednego z powyższych warunków opłaty po zakupie auta są nieco wizytą w miejscowym Wydziale Komunikacji, należy wykonać badanie techniczne samochodu. Po jego zakończeniu można udać się do urzędu, mając ze sobą następujące dokumenty:W zasadzie to wszystko, co trzeba zrobić po kupnie samochodu w Polsce, jeśli chodzi o formalności. Warto pamiętać, że na opłacenie podatku PCC jest 14 dni, a na przerejestrowanie auta 30 momencie zakupu pojazdu używanego od przedsiębiorcy (bez względu na to, czy jest płatnikiem VAT czy nie) zamiast umowy kupna-sprzedaży klient otrzymuje fakturę VAT lub VAT-marża. Ten dokument jest potwierdzeniem zmiany właściciela danego pojazdu. Ze względu na brak konieczności opłacania podatku PCC, warto zdecydować się na kupno samochodu od firmy. Jakie dokumenty będą potrzebne do rejestracji takiego auta? Lista potrzebnych dokumentów jest identyczna z tą która jest potrzebna przy przerejestrowaniu auta kupionego od osoby używanego samochodu na firmę od osoby prywatnej może okazać się korzystny. Głównym czynnikiem jest przyspieszony proces amortyzacji używanego środka trwałego. W tym celu należy udowodnić, że przed zakupem przez przedsiębiorcę dany pojazd był użytkowany przez co najmniej 6 trzeba zrobić, gdy rodzi się pomysł zakupu auta z drugiej ręki na firmę? Przede wszystkim nie ma możliwości uzyskania faktury VAT. Dlatego, żeby zaksięgować wydatek jako koszt, zakup samochodu od osoby prywatnej trzeba potwierdzić umową, zawierającą określone zapisy. Umowa powinna być sporządzona w dwóch egzemplarzach. Należą do nich:Różnice między kupnem pojazdu z drugiej ręki w kraju a za granicą nie są diametralne, ale w pewnych aspektach się różnią. Przede wszystkim oprócz dowodu rejestracyjnego i umowy kupna-sprzedaży lub faktury, należy wejść w posiadanie dokumentu poświadczającego wyrejestrowanie auta w kraju jego zakupu. Kupno samochodu używanego stwarza konieczność dopilnowania wszystkich formalności. Są nimi: opłacenie akcyzy (3,1% lub 18,6% wartości auta w zależności od pojemności skokowej silnika), przetłumaczenie dokumentów, wykonanie badań technicznych i wykupienie OC. Po dopełnieniu tych formalności można przerejestrować samochód w miejscowym Wydziale dany model posiada ważne ubezpieczenie OC i badanie techniczne można nim poruszać się w Polsce przez 30 dni. W innej sytuacjinależy wykupić tymczasowe ubezpieczenie lub sprowadzić pojazd przy pomocy lawety. Oczywiście wiąże się to z kosztami, jednak ceny rynkowe pojazdów z zagranicy często są duzo niższe, dzięki czemu zakup się też wiedzieć, że w momencie kupna auta z zagranicy nie trzeba uiszczać podatku PCC, ponieważ obejmuje on umowy cywilnoprawne zawarte w Polsce. Dlatego kwota 2 % od wartości rynkowej pojazdu nie obowiązuje w przypadku takich jakie dokumenty przy zakupie auta powinno się mieć jest już jasne. Jednak w niektórych przypadkach kupno pojazdu z drugiej ręki wiąże się też z koniecznością serwisowania. Podstawowymi są: wymiana filtrów, oleju silnikowego i przekładniowego, a niejednokrotnie też montaż nowego napędu i rozrządu wraz z pompą wody. Te działania mogą okazać się zbędne, tylko wtedy, gdy mamy pewność, że poprzedni właściciel krótko przed sprzedażą zadbał o ich kierowcy decydują się też na wymianę wszystkich innych płynów eksploatacyjnych, czyli płynu hamulcowego i chłodniczego. Oczywiście nie jest to obowiązkowe, jednak dla dla upewnienia się, że w pojeździe znajdują się właściwe płyny, można wykonać wymienione czynności auta z drugiej ręki niesie za sobą konieczność dopełnienia formalności. Nie są to jednak procedury na tyle skomplikowane, by trzeba było się ich obawiać. W niektórych przypadkach można wyrobić się z nimi w dwa-trzy dni. Dużo zależy od dnia i tego, jak wiele osób przyszło w tej samej sprawie do Wydziału Komunikacji i odwiedziło stację diagnostyczną. Po otrzymaniu nowych tablic rejestracyjnych i miękkiego dowodu jedynym krokiem, który pozostanie jest wizyta w urzędzie, by odebrać twardy także zadbać o wykupienie ubezpieczenia OC w odpowiednim czasie. Szukając pakietu ubezpieczeniowego najlepiej odpowiadającego naszym potrzebom warto pomyśleć o rozszerzeniu OC o AC i assistance. Więcej o AC dowiesz się auta możesz kupić u nas przez internet. Wolisz kontakt z doradcą? Zadzwoń lub skontaktuj się z doradcą CUK w Twoim mieście. Jesteś na Forum Samochodowe Forum Motoryzacyjne Jakie auto kupić? O co pytać podczas kupna samochodu 31 Sty 2012, 21:25 Odpowiedz z cytatem o to co zwykle , o stan techniczny o oryginalny przebieg o to czy auto bylo bite i z ktorej strony i co bylo malowane , a jak bedziesz ogladal to sprawdz czy rdza go nie zjada pod spodem , progi , nadkola przod i tyl , sprawdz kolor pod wykladzina w bagazniku i pod fotelami , spasowanie z przodu i ogolnei wszystko inne co moglo by rzucic sie w oczy bioly21 Posty: 551Miejscowość: malopolska Prawo jazdy: 17 08 2002 Auto: Alfa159 , Civic VII Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 01 Lut 2012, 11:38 Odpowiedz z cytatem Który wlaściciel,do kiedy przegląd/oc,dlaczego go sprzedaje,dlaczego tak tanio (jeśli cena jest niska). Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy. Barol Posty: 38079Zdjęcia: 0Miejscowość: Górny Śląsk Auto: VW Golf VI Silnik: TSI 122KM Paliwo: Benzyna Typ: Hatchback Skrzynia biegów: Automatyczna Rok produkcji: 2012 Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra 01 Lut 2012, 13:51 Odpowiedz z cytatem Esparco napisał(a):o co mam zapytać podczas rozmowy przez telefonJako że w ostatnim czasie paru moich znajomych poprosiło mnie o pomoc przy zakupie upragnionych wozideł, więc po jako takim treningu postępuje tak : Jeśli z ogłoszenia jasno nie wynika, to podczas pierwszej rozmowy telefonicznej pytam się wprost z kim będę rozmawiać . Czy z właścicielem , pośrednikiem , handlarzem czy komisantem . Na każdą ewentualność mam przygotowane w głowie inny pakiet pytań . Właściciela ( przysłowiowego kowalskiego ) pytam o wszystko po kolei, począwszy od historii auta . Kiedy kupił ,krajowe czy sprowadzane ,który właściciel , kto jest wpisany w dowód rejestracyjny .Czasami już wtedy wychodzi na jaw że to jednak handlarz i na dalsze pytania związane ze stanem technicznym , bezwypadkowością możemy usłyszeć odpowiedzi mijające się z prawdą . Wtedy tylko naoczne oględziny dadzą nam wiarygodny obraz pojazdu . Gdy jednak będzie to właściciel , użytkownik , to możemy go pytać o ewentualne usterki , naprawy , jakieś stłuczki itp......nawet jak mu się jeżdziło. Nie odpowiadam na problemy na PW bonifacy Posty: 3965Zdjęcia: 0 Prawo jazdy: 01 01 1981 Auto: Fabia I , Fabia II Silnik: 1,4 AME , 1,4 BXW Paliwo: Benzyna + LPG Typ: Kombi Skrzynia biegów: Manualna Wyślij odpowiedź Odpowiedz z cytatem Góra Ciekawe publikacje motoryzacyjne TOP6 bezpiecznej podróży na wakacje Przed nami wakacyjne podróże. Większy ruch na drogach w tym okresie oraz zazwyczaj dobra pogoda potrafią uśpić czujność kierowców i nadmiernie powiększyć wiarę we własne umiejętności panowania nad autem. Żeby ... Światowa premiera Volkswagena cross up! Volkswagen rozszerza ofertę samochodów cross o nowego członka New Small Family, o cross up!. To miejskie auto pojawi się na rynku już latem i obok CrossPolo, CrossGolfa i CrossTourana będzie czwartym zindywidualizowanym ... Tagi: samochód, kupno samochodu, przebieg, sport, allegro, sprzedam, auto, stan, dowód, historia, klima, kolor, kupię, naprawa, pojazdy, progi, rdza, rejestracyjny Jakie auto kupić? Uważaj z zaliczkami i zadatkami – zwłaszcza tymi wpłacanymi jeszcze przed obejrzeniem samochodu Laik z miernikiem lakieru w dłoni to łatwy cel dla oszusta: wystarczy wymienić części "w kolor" Na oględziny warto zabrać ze sobą fachowca albo kogoś emocjonalnie niezwiązanego z zakupem auta – pomoże ostudzić emocje Ja to już tyle samochodów kupiłem, znam się na tym i w konia zrobić się nie dam! A jak trzeba, to na oględziny zabiorę szwagra, on kiedyś miał romans z żoną takiego jednego mechanika, zna się na rzeczy. Mój kuzyn to z miernikiem lakieru jeździ, jak chce kupić – nic nie umknie jego czujności. Doprawdy? Już nie raz słyszeliśmy takie buńczuczne zapowiedzi ze strony kupujących, a potem, gdy delikwent w końcu docierał do domu, okazywało się, że ta wymarzona "igła" to jednak wcale nie taka, jak powinna być, i trzeba zaraz szykować pieniądze na remont. Albo czegoś brakuje w papierach, albo, albo... Owszem, zakup auta na rynku wtórnym to nie jest wiedza tajemna, niedostępna dla zwykłych śmiertelników – sęk w tym, że zakupowi często towarzyszą emocje, a one (choć brzmi to banalnie...) naprawdę nie są dobrym doradcą. W takiej sytuacji naprawdę łatwo się pogubić, zwłaszcza wtedy, gdy komuś się jedynie wydaje, że wie, jak dobrze kupić używany samochód. Nasza lista dziesięciu najczęściej popełnianych błędów powinna jednak przynajmniej w pewnym stopniu zmniejszyć ryzyko związane z zakupem. Jednak po kolei. /11 1 — nie kupuj auta, które nie spełnia twoich potrzeb Mecum Auctions Podstawa udanego zakupu to jasne i precyzyjne określenie własnych oczekiwań względem danego samochodu. Jeżeli jesteś np. młodym singlem i możesz sobie na to pozwolić, możesz kupić np. coupé albo kabriolet, gdy z kolei masz rodzinę, to – siłą rzeczy – jeden mały i ciasny samochód nie będzie dla ciebie. Jeśli jeździsz dużo po mieście, raczej nie kupuj diesla, z kolei gdy priorytetem są dalekie trasy, omijaj małe wolnossące benzyniaki połączone z dużym i ciężkim nadwoziem. Brzmi trywialnie? Owszem, jednak pod wpływem emocji nie każdy o tym pamięta... A, bo miał ładny kolor i był w dobrym stanie, ale teraz wozi powietrze i nie ma go gdzie parkować. Dodatkowy problem polega na tym, że np. nie zawsze samochód przypisany do danego segmentu musi wykazywać się cechami typowymi dla większości innych aut tej klasy. Przykład: masz ok. 20-25 tys. zł, wybierasz kombi, bo masz dwójkę dzieci, więc wozisz wózki i inne dziwne "gabaryty", ale chcesz, żeby samochód dawał trochę przyjemności z jazdy, zatem automatycznie myślisz np. o BMW serii 3 (E91) czy Audi A4 Avant (B7). I gdy jeździsz sam, wszystko jest OK, ale gorzej robi się wówczas, kiedy trzeba spakować się na wakacje: przeciętny bagażnik, z tyłu miejsca mniej niż np. w Passacie, Lagunie czy nawet Octavii – jak się z tym wszystkim zmieścić? Żeby uniknąć sytuacji tego typu, zawsze bierz pod uwagę indywidualne cechy danego modelu i – jeśli sprzedawca się zgodzi – przymierz np. wózki do kufra, posadź też dzieci na tylnej kanapie. Przeanalizuj wszystkie hipotetyczne sytuacje i zastanów się, czy np. zazwyczaj podnoszący koszty eksploatacji napęd 4x4 jest absolutnie niezbędny i czy przypadkiem dopłacanie pewnej sumy, żeby potem raz w roku wjechać na zaśnieżoną górkę, to naprawdę dobry pomysł. /11 2 — kupisz za ostatnie pieniądze, to zabraknie środków na tzw. pakiet startowy Istockphoto Geneza tego błędu jest dość oczywista i łatwa do wytłumaczenia. Wyobraź sobie, że przeglądając ogłoszenia w założonym budżecie, nagle zauważasz, że jeśli tylko odrobinę dołożysz, to osiągniesz pułap cenowy np. nowszej wersji albo mocniejszego silnika. A kto nie chciałby młodszego samochodu z mocniejszym motorem? Właśnie. Problem polega na tym, że działając w ten sposób, pozbawiasz się środków na ewentualny tzw. pakiet startowy (patrz dalej) oraz – co równie niebezpieczne – wchodzisz w rejon samochodów najtańszych, jeśli chodzi o dany rocznik, model, wersję… A to już wyraźnie zwiększa ryzyko wtopy. W przypadku nieco starszych samochodów używanych – a takie na naszym rynku dominują – wspomniany pakiet startowy zazwyczaj obejmuje co najmniej wymianę oleju i filtrów, nierzadko też np. hamulce, opony, rozrząd. Nie jest też tajemnicą, że samochody trafiające na rynek wtórny mogą mieć jakieś usterki, przez które ktoś właśnie postanowił się ich pozbyć. Z tego względu wydanie całego założonego budżetu na samochód to dobrowolne proszenie się o kłopoty – z uziemieniem świeżego nabytku włącznie. Lecz i to nie wszystko, bo samochód też trzeba zarejestrować i – na jakimś etapie – ubezpieczyć, a to też koszty. /11 3 — uważaj, gdy brakuje historii auta, danych sprzedającego, dokumentów Auto Świat A, bo wie Pan, książka gdzieś była, tylko się zgubiła. Tak, rozrząd był robiony, ale żona gdzieś zapodziała rachunki. No sprzedaję, bo sprowadziłem dla siebie, ale teraz potrzebuję pieniędzy na dom. Nie, w umowie widnieje kto inny, ale ja to od niego kupiłem... Fakty są takie, że weryfikacja – zarówno samochodu, jak i sprzedającego – to podstawa. Jeśli chodzi o sam pojazd, to sposoby na zdalną weryfikację historii i przebiegu opisaliśmy w artykule (Jak sprawdzić historię samochodu?), teraz przypomnimy jedynie o tym, że zazwyczaj będzie potrzebny numer nadwozia (VIN) i (lub) tablic rejestracyjnych. Zwłaszcza jeśli wybierasz się gdzieś dalej na oględziny używanego samochodu, lepiej najpierw upewnij się, że jego historia choćby z grubsza pokrywa się z tym, co opowiada sprzedający. Jeżeli chodzi o samochód z zagranicy, dowiedz się, czy cena podana w ogłoszeniu obejmuje tzw. opłaty (akcyza, tłumaczenia). Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zweryfikuj legalność pochodzenia auta, czy np. jego numer vin nie figuruje w bazie skradzionych samochodów. Z weryfikacją sprzedającego będzie trudniej, ale np. w przypadku komisu można spróbować poczytać opinie w internecie – jeśli negatywnych lub pozytywnych jest wystarczająco dużo, można próbować wyciągnąć jakieś wiążące wnioski. Ostrożnie podchodź do podejrzanie świeżych książek serwisowych, wypełnionych podobnym charakterem pisma. Uwaga: u części producentów obowiązują już tzw. książki elektroniczne, więc w takim wypadku tłumaczenia sprzedającego o braku książki są prawdziwe. Z kolei w niektórych przypadkach (np. Grupa VAG) w książce powinny znajdować się oryginalne wyklejki, zawierające numer VIN oraz "zakodowane" wyposażenie dodatkowe danego egzemplarza. Podpisując umowę, zawsze sprawdź dane sprzedającego, porównaj je z dowodem osobistym (jeśli to zwykła umowa), unikaj umów in blanco albo tzw. na Niemca. Dopilnuj, żeby sprzedający wydał wszystkie niezbędne papiery: dowód rejestracyjny, kartę pojazdu (auto zarejestrowane w Polsce), blankiet OC. Porównaj widoczny w dokumentach VIN samochodu z tym, co wybito na nadwoziu – wystarczy jedna drobna nieścisłość, żeby urzędnik nie chciał zarejestrować auta. /11 4 — pamiętaj o dopełnieniu formalności po zakupie Auto Świat Co prawda, na kupującym nie ciąży jakaś duża liczba obowiązków, jednak w przypadku zwykłej umowy kupna należy w ciągu 14 dni od daty widniejącej na umowie złożyć w urzędzie skarbowym druk "PCC-3" i uiścić 2 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych. Z obowiązku zwolnieni są wszyscy ci, którzy kupują samochód na fakturę VAT oraz VAT-marża, ale uwaga – w drugim wypadku nieuczciwy sprzedający ma pewne pole do manewru, bo może się okazać, że auto pochodzi z innego kraju UE i zostało kupione w cenie netto, ale w Polsce podatku VAT już nie odprowadzono! Na rejestrację auta jest co prawda 30 dni, ale w praktyce za przekroczenie terminu kary raczej nie grożą. /11 5 — priorytetem nie musi być jak najniższy przebieg Raf Coolen Wielu kupujących popełnia błąd polegający na tym, że skupia się nie na stanie technicznym danego egzemplarza, lecz głównie na tym, co pokazuje licznik kilometrów. A ponieważ nieuczciwi handlarze ochoczo wychodzą takim oczekiwaniom naprzeciw i odpowiednio dopasowują przebieg swoich samochodów, to sytuację na rynku mamy taką, jaką mamy. Żebyśmy się jednak dobrze zrozumieli: też jesteśmy zwolennikami niskiego przebiegu, tyle że samochody najbardziej chodliwe na naszym rynku wtórnym mają już najczęściej po 8-12 lat, a – powtórzmy! – w takim wypadku na pierwszy plan powinny wysunąć się stan techniczny i ogólna kondycja kluczowych podzespołów oraz dobrze udokumentowana historia serwisowa. Prawda jest taka, że nawet auto z wysokim przebiegiem, ale regularnie serwisowane i zadbane, powinno jeszcze bezawaryjnie posłużyć. Problem może za to stanowić np. korozja blach, bo w takim wypadku ładowanie grubych sum w remontowanie karoserii starego auta zazwyczaj mija się z celem. /11 6 — nie poluj na okazje cenowe Auto Świat Okazje cenowe? Bezpieczniej będzie założyć, że takowe nie występują. Od tej reguły są wyjątki, gdy np. ktoś musi naprawdę szybko pozbyć się auta ze względu na sytuację rodzinną, ale nie licz raczej na to, że prezent dostaniesz od komisu czy handlarza. Samochody tanie są... tanie nie bez powodu – to złota zasada, o której zawsze warto pamiętać. Żeby uzyskać obraz średnich cen danego egzemplarza, porównaj podobne oferty wystawione na portalach ogłoszeniowych. Pamiętaj o tym, żeby specyfikacja była jak najbardziej zbliżona, gdyż teoretycznie nawet podobne do siebie auta mogą różnić się ceną ze względu np. na (nie)udany silnik lub skrzynię biegów. /11 7 — skorzystaj z fachowej pomocy podczas oględzin archiwum / Auto Świat Jeżeli nie znasz się za dobrze na samochodach i chcesz uniknąć wpadki podczas oględzin, zabierz ze sobą kogoś, kto się zna. Tylko tyle i aż tyle. Najlepiej skorzystać z pomocy zaprzyjaźnionego mechanika lub blacharza, a jeśli nikogo takiego nie masz, po prostu ustal ze sprzedającym, że w ramach oględzin podjedziecie wspólnie do serwisu lub stacji kontroli pojazdów. Sprzedający odmawia i twierdzi, że "po nowe auto, to do salonu"? Uważaj! Jeżeli nie możesz zabrać ze sobą fachowca, tak czy inaczej, spróbuj zorganizować jakieś towarzystwo – na przykład kogoś, kto będzie studził twoje rozpalone emocje. Często zdarza się tak, że w stanie podekscytowania błąd może popełnić nawet ktoś, kto trochę na używanych autach się zna. /11 8 — porządnie obejrzyj, zrób jazdę próbną ACZ / Auto Świat O ile to możliwe, warto zabrać ze sobą miernik grubości lakieru (ale uwaga: korzystanie z niego oraz interpretowanie wyników wcale nie jest takie łatwe!), a także poprosić sprzedającego, by przynajmniej wstawił auto na podnośnik (część komisów ma taką możliwość, natomiast w przypadku zarejestrowanego pojazdu nie powinno chyba być problemu z wycieczką do stacji kontroli, prawda?). Jazda próbna to absolutny mus i jeśli sprzedający próbuje się od niej wymigać, to chyba jednak lepiej dany egzemplarz odpuścić. Część sprzedających chce prowadzić samemu i nie wpuszcza klienta za kółko, ale to i tak lepiej niż całkowity brak jazdy testowej. Uwaga: w przypadku aut z komisu bez polskich tablic jazda próbna faktycznie może być problematyczna, choćby ze względu na kwestie związane z ubezpieczeniem, a kilka metrów w przód i tył po placu to mało... Podczas oględzin sprawdź numer VIN, stan opon, hamulców, spójrz, czy samochód nadmiernie nie dymi. /11 9 — nigdy nie lekceważ "błahych" usterek Igot Kohutnicki / Auto Świat Najbardziej znany przypadek to "klima do nabicia", czyli niby działa, ale jednak nie... działa. Jeżeli sprzedający uczciwie przyznaje, że coś w danym samochodzie się zepsuło, to na pewno duży plus. Gorzej, gdy ktoś twierdzi, że to jedynie błahostka, którą da się usunąć przy minimalnym nakładzie czasu i środków – jeśli faktycznie tak jest, to niech sprzedający zajmie się tym sam i da znać, kiedy samochód będzie już sprawny. "Klima do nabicia" to jednak nie metoda na uniknięcie odpowiedzialności z tytułu rękojmi, bo jeśli np. konieczna okaże się wymiana kompresora, to konsument może – o ile na umowie nie zaznaczono inaczej – dochodzić swoich praw od sprzedawcy. Co innego, jeśli w dokumencie sprzedaży znajdzie się zapis o tym, że klima nie działa – w takim wypadku kupujący wiedział, co bierze. Uwaga: o rękojmi pisaliśmy w artykule "Sprzedał auto z wadą i teraz zapłaci odszkodowanie" – tu przypomnimy jedynie, że przysługuje ona każdemu, niezależnie od tego, czy sprzedającym jest komis, czy osoba prywatna. Przepisy stoją po stronie kupujących, ale lepiej jednak przyłożyć się do oględzin niż potem bujać się po sądach różnych instancji. /11 10 — nie zgadzaj się na zaniżenie kwoty Wie Pan co, trochę niżej napiszemy na umowie, bo tak to ja nie zarobię, no i z ceny bez tego nie zejdę... Albo: pisz Pan mniej, to i podatek od czynności cywilnoprawnych niższy będzie! Drobny, aczkolwiek skuteczny szantażyk, któż go nigdy wcześniej nie słyszał? Tyle że "drobny" to w tym wypadku pozory, bo gdy jednak na jaw wyjdzie jakaś wada ukryta i nawet gdy uda się coś wywalczyć z tytułu wspomnianej wyżej rękojmi, to sąd uzna roszczenie wyłącznie do kwoty widocznej na umowie (jeśli transakcji dokonano gotówką i nie da się udowodnić – np. potwierdzenie przelewu – że było inaczej!). /11 Naszym zdaniem Auto Świat Nawet jeśli część tych porad wyda wam się oczywista, to... i tak się z nimi zapoznajcie. Wiemy z doświadczenia, że kupujący postawiony w stresującej sytuacji potrafi pomylić się jak typowy żółtodziób. A oszust bezwzględnie to wykorzysta. Lepiej chyba najpierw się porządnie przygotować niż potem mierzyć się z konsekwencjami! W 2012 roku sprowadzono do Polski 645 514 aut. Ich średni wiek wyniósł prawie 10 lat. Wiele z nich importowano w celu sprzedaży w naszym kraju. I tu zaczyna się problem, bo handlarze bardzo często szukają za granicą tanich ofert mocno wyeksploatowanych i powypadkowych samochodów używanych. Sprowadzają egzemplarze, które byłyby często kwalifikowane jako złom. W efekcie, 90 proc. używanych samochodów na naszym rynku przeszło mniejsze lub większe naprawy (dotyczy to także komisów). Kolejna plaga to auta pochodzące z kradzieży. Kupuj zatem bezpiecznie i z rozwagą. Jak to robić? Uważaj na okazje Ostrożnie podchodź do ofert o bardzo atrakcyjnych cenach. Są różne uzasadnienia, ale zazwyczaj chodzi o szybką sprzedaż nielegalnego lub mocno wyeksploatowanego samochodu używanego. Przykład 1. Gdy kupiłeś kradzione auto. Pan Leszek zamiast nowego auta zdecydował się kupić za te same pieniądze samochód używany - większy, mocniejszy i lepiej wyposażony. Za sumę, którą dysponował, nie kupiłby nawet Forda Focusa, a z ogłoszenia nabył pięcioletniego Forda Mondeo, z turbodieslem pod maską. Auto miało ważny przegląd techniczny. Spisywało się znakomicie. Po roku, przy kolejnym przeglądzie, w stacji diagnostycznej pojawili się funkcjonariusze policji wezwani przez pracownika, który stwierdził przebicie znaków. Samochód odholowano na policyjny parking i wszczęto sprawę karną. Nie odnaleziono sprzedawcy, bo zafałszował dane. Igła, lalka, bezwypadek i inne - kupując samochód używany, wystrzegaj się ofert z tymi hasłami Jeśli sprawa zostanie umorzona (zwykle po trzech miesiącach), a policja ustali, że samochód był skradziony, auto zostanie zwrócone prawowitemu właścicielowi. Pan Leszek straci samochód i pieniądze. Gdyby od daty zakupu minęły trzy lata, pan Leszek zyskałby prawo własności, ale tylko w przypadku braku możliwości ustalenia prawowitego właściciela. Ważne! Jeśli kupisz samochód używany pochodzący z kradzieży, może ci zostać postawiony zarzut paserstwa. Musisz więc udowodnić, że kupiłeś pojazd bez wiedzy o nielegalnym pochodzeniu. Ważne jest formalne sprawdzenie legalności z potwierdzeniem na piśmie. Gdyby pan Leszek odnalazł sprzedawcę, miałby komu wytoczyć sprawę sądową w ramach tzw. powództwa adhezyjnego, czyli cywilnego w ramach procesu karnego toczonego z urzędu przeciw sprawcy oszustwa. Jest to istotne, bo sprawy karne trwają krócej niż cywilne. W takim procesie można starać się o unieważnienie umowy i zwrot kosztów zakupu, kosztów poniesionych po zakupie i zwrot utraconych korzyści. Niestety, odzyskanie pieniędzy to trudna droga. Złodzieje wykorzystują podstawionych ludzi. Samochody używane bezpieczniej jest kupować w komisach - są zobowiązane do sprawdzania aut i informowania klientów o ich wadach. W przypadku problemów można zaskarżyć komis za niedopełnienie obowiązków. Przykład 2. Gdy samochód używany okazał się wrakiem. Pan Darek kupił Suzuki Swifta. Samochód miał bogate wyposażenie i atrakcyjną cenę, którą sprzedający tłumaczył wypadkową przeszłością pojazdu. Wcale tego nie ukrywał. Mailem przesłał zdjęcia rozbitego reflektora i pogiętego błotnika. Pan Darek ocenił uszkodzenia jako drobne. Ślady naprawy były niezauważalne, a wnętrze kusiło systemem multimedialnym. Była to prawdziwa okazja, ale szybko pan Darek pożałował zakupu. W deszczowe dni auto było trudne do opanowania, a w okolicach tylnych lewych drzwi przeciekała do wnętrza woda. Po trzech tysiącach kilometrów część bieżnika opon była wytarta do zera. Mechanicy stwierdzili, że samochód był po ciężkim zderzeniu czołowym. Mówiąc wprost - kupiony przez pana Darka Swift nadawał się jedynie na złom. Sprzedający wszystkiego się wyparł. Twierdził, że nic nie wiedział o uszkodzeniach. Pan Darek zwrócił się do powiatowego rzecznika praw konsumentów, który udziela bezpłatnej pomocy w takich sprawach. Do rozprawy przed sądem konsumenckim (nie wymaga opłat i rozpatruje sprawy w 14 dni) nie doszło. Wymagana jest zgoda obu stron, a sprzedający odmówił uczestnictwa. Pozostał proces cywilny. Niestety, może trwać latami i nie gwarantuje zwrotu pieniędzy. Nawet jeśli sąd udowodni winę sprzedającemu, to pozostaje problem spłaty roszczeń. Pan Darek zrezygnował z drogi sądowej, na którą i tak nie miał już pieniędzy. Ma niesprawny samochód, którego nie można naprawić. Dochodzenie swoich praw jest w Polsce trudne, dlatego kupuj samochody używane wedle zasady "dmuchaj na zimne". Lepiej sprawdzić wszystko kilka razy, niż raz zostać oszukanym. Sprawdź, czy samochód nie był kradziony Jeśli poprawność znaków identyfikacyjnych lub dokumentów wypatrzonego przez ciebie samochodu używanego wzbudzi wątpliwości, od razu zrezygnuj z transakcji. Dowód rejestracyjny musi być oryginalny. Zwróć uwagę na skreślenia, zamazania, poprawki niepotwierdzone przez odpowiedni urząd komunikacji. Jeśli w dowodzie jako właściciele wpisane są dwie osoby, obie powinny być przy transakcji i obie powinny przy nas podpisać umowę. Numer VIN z dowodu musi się zgadzać z numerem wybitym na nadwoziu. VIN, czyli ciąg 17 znaków, to umowny międzynarodowy kod stosowany przez producentów aut. Zawiera informację o numerze seryjnym, roczniku, rodzaju silnika, wyposażeniu i miejscu produkcji. Uwaga! Nie wszyscy producenci kodują tyle informacji. Różne są również miejsca nabijania numeru VIN. Można go znaleźć na przegrodzie czołowej, gnieździe kolumny przedniego zawieszenia, podłodze w przedziale pasażerskim, w bagażniku, na desce rozdzielczej (widoczne w dolnym narożniku przedniej szyby) - ale to nie standard. VIN powtórzony jest zwykle w kilku miejscach - na nadwoziu, tabliczce znamionowej czy innych tabliczkach informacyjnych. Samochody używane w dobrych cenach znajdziesz na Właśnie znaki identyfikacyjne są najczęściej przerabiane przez złodziei. Numery są przebijane lub nabijane w nowych miejscach. Musisz ocenić, czy czcionka jest oryginalna, a sposób nabicia i miejsce - charakterystyczne dla danego producenta. Szukaj też podejrzanych spawów w okolicy VIN, bo nieuczciwi sprzedawcy potrafią wstawiać całe fragmenty karoserii z zupełnie innym kodem. Czujność powinny wzbudzić wszelkie zabiegi lakiernicze w pobliżu numeru, zmiany odcienia farby czy faktury powierzchni. Każdy ślad przerabiania znaków to powód, by odstąpić od transakcji. Ważne! Jeśli nie wychwycisz oszustwa związanego z VIN, jego sprawdzenie w policyjnej bazie danych nic nie da. Lepiej spisać kod, rozszyfrować go w punkcie dilerskim marki i sprawdzić z papierami auta. Pozwoli to również ustalić liczbę wykonanych przeglądów i napraw. Sprawdź stan techniczny samochodu używanego Lista elementów do sprawdzenia jest długa. Okazuje się jednak, że nawet motoryzacyjni laicy mogą skontrolować stan samochodu używanego samodzielnie. Wystarczy odrobina chęci i wprawne oko. Najlepiej jednak zabrać kogoś ze sobą i podzielić się zadaniami. Można też skorzystać z pomocy eksperta, bo rada zaprzyjaźnionego mechanika to czasem za mało. Jeśli nie czujesz się na siłach, skorzystaj z pomocy rzeczoznawców, np. ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego, Polskiego Związku Motorowego czy Poleksmot. To wydatek od 100 do 300 zł, a może pozwolić na uniknięcie zakupu samochodu używanego o niepewnej przeszłości. Jeśli zdecydujesz się na samodzielne oględziny to: - Sprawdź bezwypadkowość. Szukaj śladów wypadków i określ skalę uszkodzenia. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zmiany odcienia lakieru, pofalowane blachy (często schowane pod dywanikami), rozmaite "wyklejki" kryjące ślady klepania lub rozciągania (zwłaszcza na progach i słupkach), nierówne odstępy między elementami, nieoryginalne podzespoły, ślady farby na uszczelkach lub szybach, warstwy szpachli (do wykrycia prostym przyrządem do sprawdzania grubości lakieru). - Sprawdź stan techniczny. Jazda próbna samochodem używanym pozwoli wychwycić tylko drobne wady podwozia, sprawdzić hamulce, skrzynię biegów i układ kierowniczy. Najlepiej skontrolować auto w wyspecjalizowanym warsztacie lub centrum diagnostycznym, gdzie sprawdzą geometrię i stan podwozia (ok. 50 zł), kondycję silnika (100-200 zł) oraz prawidłowość wymiarów płyty podłogowej (300-500 zł). Uwaga! Jeśli sprzedający zgodzi się na kontrolę w serwisie, to ty musisz wybrać miejsce. Nieuczciwy sprzedawca może cię zaprowadzić do zaprzyjaźnionego warsztatu. - Sprawdź stan licznika. Bez wizyty u dilera marki trudno ustalić faktyczny przebieg samochodu używanego. Ocena na oko to zły sposób. Dane z książki serwisowej też nie wystarczą - można ją kupić i spreparować. Kierujmy się zasadą: małe auta pokonują przeciętnie 10 tys. km rocznie, większe - 15-20 tys., a służbowe (najczęściej z silnikiem Diesla) - 50-100 tys. Korzystajmy z baz internetowych, takich jak Cerfax czy Autocheck - gromadzą dane o przebiegach podczas przeglądów i informacje o udziale aut w kolizjach. Pamiętaj, że cofanie liczników w Polsce to prawdziwa plaga. Taka czynność wciąż nie jest uznana u nas za przestępstwo. - Zwróć uwagę na ślady zużycia. Sposobem na wykrycie licznikowego oszustwa są dokładne oględziny elementów wnętrza. Mocno wytarte elementy gumowe (na przykład na pedałach), zniszczona tapicerka siedzeń, wytarta gałka dźwigni zmiany biegów i kierownica, zapadnięte siedziska foteli, "zeszlifowane" elementy z tworzyw sztucznych w okolicach progów czy poszarpane wykładziny podłogowe świadczą o wyjątkowo długiej eksploatacji. Auto z takimi śladami ma przejechane dużo więcej niż kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Zawodowi handlarze zazwyczaj wymieniają drobne elementy, by uwiarygodnić przebieg auta (zwłaszcza nakładki na pedały i nakładki progowe). Widok takich nowiutkich detali w kilkuletnim pojeździe powinien wzbudzić podejrzenia. Oto lista konkretnych elementów, na które należy zwrócić uwagę podczas kupna samochodu używanego. Lista długa, ale warto się z nią zapoznać: Kupujemy samochód używany Kupując samochód używany musisz pamiętać o dokładnym sprawdzeniu stanu karoserii Kupując samochód używany musisz pamiętać o dokładnym sprawdzeniu stanu karoserii - Ślady rdzy na nadwoziu - szczególnie tam, gdzie nie powinno ich być (pod wykładziną bagażnika, na powierzchni blachy, na progach i podłodze) oraz tam, gdzie często występuje (włóż rękę pod nadkola, przyjrzyj się uważnie krawędziom drzwi i maski od wewnątrz, zajrzyj pod uszczelki), - ślady szpachli - pęknięcia, przebarwienia, wybrzuszenia - karoserię można opukać, zbadać magnesem za kilkadziesiąt złotych lub profesjonalnym miernikiem lakieru. Szpachli i śladów napraw blacharskich warto szukać także na elementach nośnych nadwozia (podłużnice, progi i słupki) oraz fabrycznych łączeń nadwozia (progi, słupki), Kupujemy samochód używany Podczas oględzin samochodu używanego zwróć uwagę na różnice w odcieniach lakieru Podczas oględzin samochodu używanego zwróć uwagę na różnice w odcieniach lakieru - podejrzane różnice w odcieniach lakieru i nierówne szpary nadwozia, ślady lakieru w trudno dostępnych miejscach (obudowa lamp, nadkola) - wbrew pozorom wiele można wywnioskować nawet ze zdjęć samochodu używanego (szczególnie, jeśli właściciel zastosował nieoryginalne elementy lub części z innego rocznika). Poprośmy o dodatkowe zdjęcia auta w dużej rozdzielczości i przy różnym oświetleniu, także z użyciem lampy błyskowej. Obejrzyjmy w internecie fotografie oryginalnych, nowych egzemplarzy i sprawdźmy, czy nasz potencjalny nabytek ma emblematy i dodatki w fabrycznych miejscach. Niewielkie jest prawdopodobieństwo, że właściciel założył na przykład zderzak z modelu sprzed liftingu lub oświetlenie z innej wersji. Za ok. 200 zł kupimy już miernik lakieru, którym możemy zbadać grubość powłoki (standardowa grubość powłoki to ok. 80-160 mikrometrów), - w przypadku starszego samochodu używanego niepokój może wzbudzić świeży czarny podkład antykorozyjny, stosowany w celu ukrycia rdzewiejących progów i podłogi, - rysy na szybach i odpryski, - brakujące plastikowe osłony pod maską i pod nadwoziem, spinki nadkoli, ślady zdartej farby na śrubach blach, - ślady wilgoci na podsufitce i wykładzinie wnętrza oraz bagażnika, nieprzyjemny zapach w kabinie, - nierówne mocowanie lamp i reflektorów, klosze i szyby różnych producentów, - ściąganie auta przy hamowaniu, przyspieszaniu, podczas jazdy ze stałą prędkością, - stuki przy skręcaniu i dodawaniu gazu (zazwyczaj objaw zużytych przegubów), - stuki na nierównościach - pół biedy, jeśli to sworzeń lub łącznik stabilizatora, gorzej jak zużyte wahacze lub pęknięta sprężyna zawieszenia, - nierównomiernie zużycie ogumienie, także od wewnątrz, - szumy z kół podczas jazdy, czasami słyszalne tylko na tylnej kanapie, przy pewnych prędkościach i w czasie pokonywania zakrętu (na przykład objawy zużytych łożysk), - nierównomierna praca silnika na wolnych obrotach i przy wchodzeniu na wysokie obroty, dławienie się, - niepokojące dźwięki, "cykanie" lub dzwonienie i stuki spod pokrywy zaworów, Kupujemy samochód używany Wjedź autem na kanał i sprawdź stan osłon pod silnikiem Wjedź autem na kanał i sprawdź stan osłon pod silnikiem - wycieki z silnika, skrzyni biegów i okolic - warto wjechać autem na kanał i obejrzeć stan uszczelek oraz osłon pod silnikiem, - dymienie przez otwór bagnetu oleju przy odpalonym silniku, - poziomu i typ oleju - sprawdzamy poziom na bagnecie, gdy silnik jest zimny (co najmniej 10 minut po zgaszeniu motoru), a auto stoi na równym podłożu. Warto zapytać, kiedy właściciel wymieniał olej, czy wie, jaki typ oleju zalano i ile dolewa między wymianami. Brak odpowiedzi na te pytania i niski poziom oleju sugerują, że właściciel nie dbał o silnik samochodu, - pęcherzyki powietrza w zbiorniczku wyrównawczym chłodnicy (przy odpalonym silniku i dodaniu gazu) i konsystencja płynu (rdzawy kolor oznacza, że najwyższy czas na wymianę), - po odpaleniu i dodaniu gazu szary lub niebieski dym wydobywający się z rury wydechowej oraz zapach benzyny lub oleju. Najlepiej zaskoczyć sprzedającego lub umówić się, że auto będzie czekać na oględziny z zimnym silnikiem (szary dym w aucie z silnikiem benzynowym zazwyczaj oznacza zły stan mieszanki, niebieski - nadmierne zużycie oleju i wróży konieczność wymiany pierścieni lub uszczelniaczy), - dymienie przy zmianie biegów na wysokich obrotach - spaliny powinny być w zasadzie niezauważalne, pomijając biały dym przy niskiej temperaturze, - w autach z silnikami Diesla czarny dym oznacza zużyte wtryskiwacze, niesprawną pompę lub zanieczyszczony układ wtryskowy, - w samochodzie z instalacją LPG należy sprawdzić, czy nie pływają obroty i jak pracuje silnik na obydwu rodzajach paliwa - zarówno na postoju, jak i podczas jazdy, włącznie z wkręcaniem na wysokie obroty oraz redukcją biegu. Warto obejrzeć, czy dolot powietrza nie ma śladów pęknięć i uszkodzeń i zapytać właściciela o zabezpieczenia przed "kichaniem" (wybuchami mieszanki), gdy w aucie zamontowano instalację LPG starszej generacji. W przypadku instalacji z sekwencyjnym wtryskiem zapytajmy o gwarancję i doświadczenie zakładu montażowego. Warto upewnić się także o stan osprzętu elektrycznego (czy właściciel wymieniał świece, kable zapłonowe, kopułkę i palec rozdzielacza), wiek instalacji i dokumentację, - nieszczelności chłodnicy, - nieszczelności układu wydechowego, - problemy ze zmianą biegów (wyskakujące biegi, ciężka praca lewarka, "haczenie") - najlepiej sprawdzać skrzynię podczas redukcji z trzeciego na drugi bieg, - "ślizganie" się sprzęgła (zwiększanie obrotów podczas wysprzęglania i zmiany biegów, straty dynamiki, problemy z ruszeniem z miejsca), - szarpanie przy ruszaniu i stuki w układzie napędowym przy zmianie biegów, - drżenie silnika lub dźwigni biegów przy zmianie obciążenia i na postoju (może to być objaw np. zużytych poduszek układu napędowego), - niesprawny układ elektryczny (elektrycznie sterowane szyby, lusterka, szyberdach, niedziałające wycieraczki wraz z regulacją, ogrzewanie tylnej szyby i foteli, spryskiwacz i wycieraczka tylnej szyby itp.), - niesprawne ogrzewanie lub klimatyzacja, szumy sprężarki i głośna praca sprzęgła załączającego układ, - nierówne cyferki na liczniku przebiegu świadczące o cofaniu licznika oraz ślady odkręcania panelu zegarów, - mocno wytarta kierownica, gałka biegów, nakładki na pedałach, przetarta tapicerka, rysy wokół stacyjki, - faktura zaślepek poduszek powietrznych i kontrolka systemu SRS oraz inne lampki, sygnalizujące działanie pokładowej elektroniki (nie wszystkie powinny gasnąć razem z kontrolkami ładowania i oleju), Kupujemy samochód używany Kupując samochód używany pamiętaj o sprawdzeniu jego uszczelek Kupując samochód używany pamiętaj o sprawdzeniu jego uszczelek - stan uszczelek drzwi, - zniszczony fotel kierowcy, uszkodzone lub zużyte prowadnice i bujające się oparcie, podarty lewy boczek od częstego wysiadania, - wypalone i pożółkłe klosze reflektorów, - działanie hamulca ręcznego, - poziom płynu chłodniczego, prędkość osiągania temperatury eksploatacyjnej i prawidłowe położenie wskazówki temperatury cieczy chłodzącej - może zdradzać, że silnik jest niedogrzany lub przegrzewa się, - automatyczna skrzynia biegów powinna przenosić napęd bez szarpnięć, przy zmianie biegów obroty nie mogą wzrastać, obserwujemy zwyczaje właściciela (więcej tutaj), - turbina - tu również warto podpatrzeć, czy właściciel czeka ze zgaszeniem silnika po ostrzejszej lub dłuższej przejażdżce i nie zapędza silnika w górne rejestry obrotomierza, zanim ten nie osiągnie temperatury pracy, - układ ABS - gwałtownie wciśnij pedał hamulca - auto powinno zahamować bez zblokowania kół, a pedał hamulca zapulsuje, - pedał hamulca nie powinien być miękki, ani się zapadać i pozwalać na blokowanie kół przy mocnym naciśnięciu ("gumowy" pedał hamulca sugeruje zużycie tarcz i klocków i konieczność wymiany płynu hamulcowego). Sprawdzamy poziom płynu hamulcowego, - sprawdzamy, czy pasy bezpieczeństwa się poprawnie zwijają i nie wystają z nich metki ostrzegawcze (w niektórych autach informujące o zużyciu), - amortyzatory - rozbujany samochód po 2-3 wychyleniach powinien zatrzymywać się w naturalnej pozycji, stać równo i nie zarzucać nadwoziem podczas jazdy, ani nie nurkować przy przyspieszaniu i hamowaniu. Obejrzyjmy, czy amortyzatory nie mają śladów wycieków, - drgania kierownicy (mogą być spowodowane złym wyważeniem kół), - wspomaganie kierownicy - żadnych pisków, ani oporów podczas kręcenia kierownicą. Zajrzyj też do zbiornika płynu wspomagania kierownicy - jeśli płyn w zbiorniku jest spieniony, może być oznaką zanieczyszczeń w układzie, nieszczelności lub niesprawnej pompy, - "leniwy" rozrusznik - jeśli zbyt długo musisz kręcić, by auto odpaliło, samochód ma problemy z osprzętem elektrycznym. Warto sprawdzić, czy przy dodawaniu gazu nie następują zmiany napięcia (np. reflektory świecą mocniej), - lampka ciśnienia oleju powinna gasnąć błyskawicznie po uruchomieniu silnika, - odkręć korek oleju - biały osad oznacza wypaloną uszczelkę pod głowicą lub użytkowanie auta na krótkich dystansach, a czarny i lepki - rzadkie wymiany oleju, - data produkcji opon - w prawie nowym aucie z małym przebiegiem powinny być jeszcze fabryczne "gumy". Opony na jednej osi muszą być jednakowego typu, - uwaga na "angliki" - samochód używany po przekładce kierownicy z prawej na lewą stronę może zdradzać swoje pochodzenie szczegółami, np. uchwytami w podsufitce, brakiem lusterka czy podświetlenia w osłonie przeciwsłonecznej, dodatkowym zamkiem w drzwiach pasażera, wersją silnikową i wyposażeniową popularną na rynku brytyjskim. Przygotuj dobrą umowę Umowa nie musi być podpisana w obecności prawnika, nie wymaga się specjalnego druku ani konkretnych zapisów. Musi jednak jak najlepiej chronić twoje interesy. Nie zgadzaj się na umowę z niekorzystnymi dla ciebie zapisami, które sprzedający uzasadnia "wymogami prawa". Przykład: "Stan techniczny samochodu używanego, będącego przedmiotem umowy, jest znany kupującemu i nie będzie on rościł z tego powodu żadnych pretensji". Jeśli sprzedawca upiera się przy takim punkcie, dopisz, że nie dotyczy to wad ukrytych, które wyjdą na jaw w dalszej eksploatacji. Cenny jest punkt, w którym sprzedający informuje, że wad ukrytych nie ma. Co powinno się znaleźć w umowie? Data podpisania, dane sprzedającego i kupującego (imiona, nazwiska, adresy, numery PESEL, numery dowodów tożsamości), opis przedmiotu transakcji (marka, model, numer rejestracyjny, numer VIN) i rok produkcji. Warto podać: deklarowany przebieg auta, aktualny stan licznika, informację o wypadkowej przeszłości auta, stwierdzone uszkodzenia i wykaz odebranych kluczyków. Im więcej szczegółów, tym lepiej. Nawet godzina transakcji może okazać się istotna. Kilka mitów o samochodach używanych Nikt nie kupuje diesla do jazdy w niedzielę Nie łudź się, że w Europie Zachodniej ktoś dopłaca kilka tysięcy euro do samochodu z silnikiem wysokoprężnym, żeby przejeżdżać nim 15 tys. km rocznie. Diesla kupuje się do jazdy długodystansowej, a przebiegi rzędu 50-100 tys. km rocznie nie są niczym szczególnym. Samochód musi na siebie zarobić, a egzemplarze z naprawdę małym przebiegiem notują wysokie ceny. Nie wierzysz? Sprawdź ceny samochodów używanych z silnikami Diesla ( w internecie, na stronach zagranicznych serwisów ogłoszeniowych, a później dolicz marżę handlarza i koszty transportu. Pamiętaj, że najsłabiej wyposażone wersje często służą jako taksówki. Diesel oszczędza kieszeń Nowoczesne diesle są oszczędne i dynamiczne, ale producenci w walce o czyste spaliny zafundowali im masę skomplikowanego osprzętu. Pamiętaj, że serwisowanie auta z silnikiem wysokoprężnym niesie za sobą wyższe koszty, do tego nadal nie wszędzie można tankować ropę bez obaw o wrażliwe elementy układu wtryskowego. Coraz popularniejsze filtry cząstek stałych sprawiają, że diesle nie nadają się do miasta, gdzie miewają problemy z usuwaniem sadzy i powodują wzrost zużycia paliwa. Warunki do wypalania takiego filtra najlepsze są podczas jazdy w trasie ze stałą prędkością obrotową (z reguły producenci zalecają utrzymywanie powyżej 2000 obr./min) - inaczej mogą pojawić się (drogie) kłopoty. Przy przebiegach do 30 tys. km rocznie prawie zawsze lepiej zainwestować w klasyczny silnik benzynowy. Wymiana opon - czy to konieczne? Panie, niebity Czytając oferty polskich handlarzy wydaje się, że wszystkie samochody używane importowane z Unii Europejskiej i USA są bezwypadkowe. Zapomnij o tym. Lepiej zainwestuj w profesjonalną ekspertyzę warsztatu lub poproś sprzedającego o zdjęcia sprzed wypadku. Będziesz wiedzieć, czym jeździsz, zamiast kupować przypudrowaną niespodziankę. Lakierowane drzwi lub wymieniony reflektor to nic strasznego, więc lepiej skusić się na zakup od szczerego sprzedającego niż zdecydować się "odpicowaną sztukę", pełną ukrytych wad i z nieciekawą przeszłością. Warto też zwrócić uwagę na przesadny zapach czystości, świeżo umyty silnik czy lakier po polerowaniu. W przypadku samochodów używanych ze Stanów Zjednoczonych nie zapomnij o wykupieniu raportu CarFax lub AutoCheck, w którym zawarto historię auta, a niekiedy nawet zdjęcia z aukcji. Jeździła kobieta, jeden właściciel Spalone sprzęgło, stukającego przeguby, niski poziom oleju i serwis wykonywany pobieżnie przez dobrodusznego pana Miecia to także przejawy użytkowania przez wyżej wymienionych, podobnie jak przez wielu innych potencjalnych sprzedających. Nie daj się nabrać na rzewne opowieści handlarzy, bo jeśli auto jest zadbane, widać to po nim gołym okiem. Na pewno eksploatacji nie służy nadmiar właścicieli, ani użytkowanie samochodu w mieście. Znacznie więcej dziur, częste uruchamianie silnika i hamowanie oraz zmiana biegów zwyczajnie skracają życie samochodu. Długotrwały postój może z kolei skutkować koniecznością wymiany starych płynów i elementów gumowych. Nie brak szemranych okazji, ale mnie spotkała prawdziwa Warto marzyć, ale nie można zapominać o rozsądku. Jeśli upatrzyliśmy sobie model danej generacji i stać nas tylko na egzemplarze z początku produkcji, może lepiej zrezygnować na jakiś czas z zakupu lub pocieszyć się innym samochodem używanym - starszym i lepiej utrzymanym. A co z rejestracją, ubezpieczeniem i serwisem? Nie zapominajmy, że zakup auta to dopiero początek wydatków. Do tego często najtańszy oznacza niechlujnie naprawiony, zaniedbany lub z dużym przebiegiem. Nie wierzmy w cyferki na liczniku i polegajmy na innych czynnikach, bo książkę serwisową i pieczątki można kupić w internecie. Zadzwońmy lepiej do serwisu lub samodzielnie sprawdźmy numer VIN. Taki piękny, ten jedyny Jeśli szukasz wymarzonego samochodu używanego, postaraj się podejść do niego z dystansem. Emocje nie pomagają w podjęciu racjonalnej decyzji. Sprzedawca będzie namawiać do zakupu i opowiadać, że za godzinę ma dzwonić ktoś, kto już oglądał auto, że chętnych jest cała masa i że wszyscy dają więcej. Jeśli tak jest, niech sprzedaje auto komuś innemu. Musisz mieć czas do namysłu, umówić się na badanie techniczne i zastanowić się nad ofertą. Jeśli pomimo to jesteś zdecydowany lub zdecydowana - targuj się. Sprzedający zawsze zawyża cenę, żeby można było urwać z niej kilka groszy. Szkoda nie wykorzystać takiego prezentu. dane dostarcza:

o co pytać przy kupnie auta